JAK ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE?

jak zmienić swoje życie

Posted by on Czerwiec 13, 2017

Gdzie popełniłam błąd?

Bill Gates odniósł sukces, chociaż nie skończył studiów… Dziekan wybranej przeze mnie uczelni, już podczas dni otwartych (trzynaście lat temu), mówił do kandydatów na studia, że UKSW chleba im nie zapewni.

Myślałam, że przesadza… Mówił dosłownie.

Autentycznie był w moim życiu taki czas, że nie miałam co do garnka włożyć, a za chleb w ostateczności zdarzało mi się płacić jednogroszówkami. Trochę było mi wstyd, trochę ogarniała mnie złość. Swoją drogą dotarł do mnie wtedy absurd jakim jest fakt, że koszt produkcji jednogroszówki przerasta jej wartość.

Największy błąd jaki popełniłam w życiu, to nie było studiowanie na takiej, a nie innej uczelni. Po tym jak spełniłam swoje marzenie z dzieciństwa i zostałam nauczycielką, okazało się, że to jedna wieka pomyłka i jakkolwiek moi uczniowie uwielbiali lekcje ze mną, tak ja siwiałam na myśl o wypełnianiu dziennika, radach pedagogicznych i apelach. Więcej czasu spędzałam wypełniając papierki dla dyrekcji, niż przygotowywałam się do lekcji – ostatecznie zrezygnowałam z udziału w tym projekcie wyścigu szczurów. Mój czas w tym miejscu i w tej roli się zakończył. Postanowiłam się przekwalifikować.

Nie marnuj czasu!

Największym błędem, było użalanie się nad sobą przez kilka lat od chwili, kiedy podjęłam decyzję o zmianie zawodu. Marnowałam czas analizując, czy jako córka taksówkarza i księgowej mogę osiągnąć w życiu coś więcej niż to, co daje kariera polskiego nauczyciela. Byłam zła na swoich rodziców, że nie kazali mi iść do technikum lub na jakiś lepszy kierunek studiów. Byłam zła na los, że urodziłam się w takim, a nie innym domu. Zazdrościłam innym, że są mądrzejsi, piękniejsi, bardziej zamożni. Tkwiłam w miejscu, na cholernym dnie i nie odbijałam się w żadną stronę.

W końcu sprzedałam ostatnie ulubione płyty, książki, gitarę, drobny sprzęt elektroniczny, tak, że nie miałam już niczego, co mogłabym wystawiać na aukcje, z których dałabym radę jakiś czas przeżyć. Wtedy dotarło do mnie, że ci moi znajomi, którzy w życiu coś osiągnęli, wcale nie pochodzą z super bogatych środowisk, a wszystkie ich umiejętności i cała wiedza zostały przez nich zdobyte ciężką pracą. Oni nie marnowali swojego czasu, a cechuje ich odwaga i determinacja. Oni działają w swoim życiu szybko, pomysły realizują, niczego nie odkładają “na jutro”. Porównałam sobie, że ich dzienna lista To do wygląda jak mój tygodniowy plan, którego i tak nie chciało mi się w końcu realizować. Moi znajomi robili siedem razy więcej niż ja w tym czasie. Siedem wg. tradycji judaistycznej to nieskończenie wiele…

Każde myślenie, że jest za późno na samodoskonalenie i rozwój, jest tylko wymówką.

Należy tak żyć, żeby nawet czas poświęcony na wypoczynek i rozrywkę nie był zmarnowany. W tym miejscu bardzo chcę podziękować Ojcu karmiącemu. Ojciec karmiący to bloger, który opisuje swoje życie z dzieckiem chorym na Aspargera. Często na swoim Facebooku publikuje słowa swojego syna. Raz przekazał życzenia świąteczne, jakie 7-latek składał swojej klasie: “Obyście nie marnowali wolnego czasu” – przeczytałam i zrozumiałam. Dzisiaj mam plan, który realizuję. Mam marzenia, które są do spełnienia. Pomaga mi w tym samodyscyplina i zdrowa dieta – o tym, jak dzięki mojemu przyjacielowi poznałam prawdziwe znaczenie słowa “dieta” i zmieniłam swoje życie, a przy okazji schudłam 25 kg, opowiem w następnym wpisie.

Posted in: Wszystkie

Comments

Be the first to comment.

Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Simple Business by Nimbus Themes
Powered by WordPress